Historia Rzymkowic
Redaktor: Piotr Kalicun   
08.10.2008.

Tekst pochodzi z książki „Dzieje Ziemi Korfantowskiej” Damiana Tomczyka, Ryszarda Miążka

Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi dopiero z 1534 r. (Rzenzkhowitz), kolejne zaś brzmiały: Ringwitz (1743, 1845, 1865, 1939), Riegnitz (1784), Rzynkowice (1845, 1865, 1890); ta ostatnia była nazwą gwarową używaną przez miejscową ludność polską. Wieś nazywała się pierwotnie Rzędkowicami – od nazwy osobowej Rządek, co znaczyło: potomkowie, poddani Rzędka. Jej pierwotna nazwa została zamieniona wtórnie na Rzenkowice, a nawet Rzymkowice (skojarzenie z nazwą Rzym). Nazwa niemiecka Ringwitz jest przyswojeniem fonetycznym.

Początki wsi nie są znane. Już w XIII w. powstał tu – przy drodze leśnej z Chrzelic do Przechodu – średniowieczny gród otoczony fosą i wałem obronnym. Pełnił on rolę strażnicy i prawdopodobnie komory celnej w późniejszych wiekach; leżał na szlaku handlowym biegnącym na Morawy i w tym miejscu pobierano cło od przewożonych towarów. Przyjąć można, jako rzecz niemal pewną, iż przy grodzie w XIV w. została założona i zaludniona przez rodzimą ludność polską osada. Istotne znaczenie w jej powstaniu odegrały dogodne warunki rozwoju gospodarczego, tj. położenie na ważnym szlaku handlowym. Mieszkańcy Rzymkowic od wieków zajmowali się rolnictwem, hodowlą bydła, trzody chlewnej i drobiu (zwłaszcza gęsi), a także wyrębem lasu i rzemiosłem. Mężczyźni trudnili się pracą w polu, hodowlą zwierząt domowych i naprawą sprzętu rolniczego. Zimową porą pracowali zarobkowo w lesie oraz przygotowywali drewno na opał. Starsi znów zbierali wiklinę i gałęzie brzozy. Z wikliny wyplatano koszyki, z gałęzi brzozowych zaś robiono miotły. Natomiast kobiety wykonywały prace pielęgnacyjne w polu i ogrodzie, opiekowały się dziećmi, dbały o czystość w domu i obejściu. W okresie zimy zaś większość kobiet i dzieci zajmowały się skubaniem pierza (szkubki), z którego następnie robiono poduszki i pierzyny, stanowiące wiano ślubne każdej miejscowej dziewczyny. Od 2 połowy XIX w. tradycyjnym zajęciem kobiet rzymkowickich był wyrób koronek siatkowych (artystyczne rękodzielnictwo), które nierzadko stanowiły podstawowe źródło utrzymania dla biedniejszych rodzin. Z tychże siatkowych koronek wyrabiano firanki, narzuty na łóżka, serwety stołowe (duże i małe), szaty liturgiczne itp. Dzieci z kolei pomagały rodzicom w gospodarstwie, wykonywały drobne prace w polu, ogrodzie i domu, pasły też gęsi. Wśród mieszkańców Rzymkowic było rozpowszechnione zbieranie w lesie jagód, malin, jeżyn, grzybów oraz ziół, a następnie ich suszenie i konserwowanie.

Ziemia była tu licha (piaszczysta), ale z właściwą troską uprawiana i pielęgnowania przez miejscowych chłopów. Od wieków dominowała w Rzymkowicach ludność polska, a język polski (w postaci gwary śląskiej) niepodzielnie panował w praktykach religijnych. Rzymkowice nieco ucierpiały w okresie wojny 30 – letniej (1618 – 1648 r.), kiedy to w 1632 r. protestanckie wojska króla szwedzkiego Gustawa Adolfa stoczyły tu potyczkę z wojskami cesarskimi (katolickimi), którymi dowodził Albrecht Wallenstein. Zginęło wówczas kilku Szwedów, których zwłoki pogrzebano w pobliżu Rzymkowic. Bardzo silnie ucierpiała wieś w 1754 r. wskutek olbrzymiego pożaru, który strawił większą część jej zabudowy. Z tego okresu wywodzi się tradycja corocznej mszy ślubowanej w dniu uroczystości ku czci św. Benedykta, tj. 21 marca.

Prawdopodobnie Rzymkowice były początkowo wsią kmiecą. W 1783 r. w Rzymkowicach, należących ówcześnie do dóbr chrzelickich, żyło 277 mieszkańców, w tym 21 kmieci 14 zagrodników (chłopów małorolnych), 7 chałupników. Z przytoczonych danych wynika, iż w końcu XVII w. wieś ta uległa silnemu rozwarstwieniu.

Ważnym elementem życia duchowego mieszkańców Rzymkowic były ich praktyki religijne (od wieków zdecydowana większość rzymkowiczan była wyznania katolickiego). Znajduje się tu od niepamiętnych czasów wotywna kaplica drewniana z dzwonem pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Rzymkowiczanie należeli do korfantowskiej parafii rzymskokatolickiej. Z inicjatywy proboszcza korfantowskiego, ks. Walentego Wojciecha (późniejszego biskupa pomocniczego we Wrocławiu), wybudowano w Rzymkowicach w okresie od marca do listopada 1904 r. kościół pod wezwaniem św. św. Piotra i Pawła. Plac pod budowę ofiarował Jan Hirschmayer, mieszkańcy wsi natomiast transport i robociznę. Koszt budowy wyniósł 36 000 marek. W 1906 r. z parafii Korfantów wydzielona została lokalia rzymkowicka, która jako samodzielna parafia funkcjonuje od dnia 1 X 1920 r. Kościół rzymkowicki został konsekrowany w dniu 13 VI 1911 r.

Od początku XIX w. zaczęli się osiedlać w Rzymkowicach nowi ludzie, niewątpliwie rodowici Niemcy, na co wyraźnie wskazują ich nazwiska: Teichman, Frey, Klamet, Hauschold. Wzrost liczby mieszkańców, a w ślad za tym również dzieci, zrodził zapotrzebowanie na szkołę, w której mogłyby się uczyć. I tak w 1820 r. zbudowano we wsi pierwszą szkołę katolicką, w której uczył tylko 1 nauczyciel; uczęszczały do niej również dzieci z kolonii Pogórze. Przestrzenny rozwój Rzymkowic datuje się od 1830 r., kiedy to nadleśniczy z Prószkowa, baron Tichammer, podzielił jedno duże gospodarstwo na 15 parceli, na których budowano domy; w ten sposób powstała nowa część wsi (tzw. Pastewnik).

Istotnym wydarzeniem w dziejach Rzymkowic było wybudowanie nowej, murowanej szkoły; był to odosobniony dom. Rola owej szkoły była znaczna, bowiem podnosiła ogólny poziom kultury mieszkańców wsi w ubiegłym stuleciu.

W 1864 r. na ziemi będącej własnością Ignacego Apostla założono tu cmentarz, gdyż odbywające się dotychczas w Korfantowie pogrzeby trwały bardzo długo, z uwagi na dużą odległość Rzymkowic od tej miejscowości.

Od końca lat 60. XIX w. do 1945 r. Rzymkowice były siedzibą obwodu urzędowego (gminy), na czele którego stał wójt; działał przy nim samorząd terytorialny Rzymkowic, Borku i Przechodu. W 1873 r. władze gminy rzymkowickiej zakupiły za 260 marek pompę strażacką. Na miejscu dawnego budynku gminnego zbudowano pierwszą remizę strażacką.

W okresie międzywojennym pogłębiająca się pauperyzacja mieszkańców powodowała emigrację zarobkową ludności polskiej do wielkich ośrodków przemysłowych na Górnym Śląsku i w głębi Niemiec. Mężczyźni wykonywali prace budowlane, kobiety – pielęgnacyjne. Z powodu owego wychodźstwa liczba mieszkańców wsi rosła wolno. I tak np. w 1925 r. w Rzymkowicach mieszkało 948 osób, w tym 708 (74,68%) mówiących językiem polskim, 157 (16,56%) – językiem niemieckim i polskim, 83 (8,76%) – językiem niemieckim. Z danych tych wynika, iż odsetek mieszkańców mówiących językiem polskim zmalał z 95,35% (1910 r.) do 74,68%, a więc dość znacznie. Osiem lat później (1933 r.) w Rzymkowicach żyło 973 mieszkańców; 562 (57,76%) spośród nich mówiło językiem polskim, 65 (6,68%) – językiem niemieckim i polskim, 346 (35,56%) – językiem niemieckim. Dane te świadczą, iż nastąpił kolejny – niemal 17 – procentowy spadek polskiego stanu posiadania w omawianej wsi.

W tym czasie w Rzymkowicach powstały i funkcjonowały drobne zakłady produkcyjne, usługowe oraz sieć handlowa. Znajdowały się tu wówczas: 3 zakłady szewskie, 2 krawieckie, 2 kołodziejskie, 3 rzeźnie, 2 masarnie, 2 piekarnie (jedna wytwarzała lody), 3 gospody, 4 sklepy wielobranżowe, cegielnia i młyn – wiatrak. Funkcjonowały też we wsi: urząd pocztowy (do 1945 r.), szkoła i przedszkole, prowadzone przez siostry zakonne Najświętszej Marii Panny, a także plac zabaw za kioskiem. W świetlicy wiejskiej młodzież organizowała spotkania i zabawy taneczne z miejscową orkiestrą, dużą popularnością cieszyły się takie gry, jak: skat i bilard. Środkami lokomocji były: rowery, wozy i bryczki (cztero – i dwukołowe).

W okresie II wojny światowej część mężczyzn z Rzymkowic służyła w szeregach Wehrmachtu. Walczyli oni w wielu krajach Europy, ginąc tam lub dostając się do niewoli. Podczas działań wojennych uległo zniszczeniu wiele budynków, w tym również całkowicie budynek szkolny (4 – izbowy obiekt szkoły zbiorczej, skupiający w 1939 r. 220 uczniów). Odbudowa spalonej miejscowej szkoły trwała do końca 1948 r.

W latach 1950, 1960, 1966 i 1970 liczba mieszkańców Rzymkowic wynosiła odpowiednio: 833, 726, 747, 808. W 1970 r. z zawodów rolniczych utrzymywało się tu 46,0%, z zawodów pozarolniczych – 54,0%, natomiast aktywnych zawodowo było 51,7% ludzi. Dane te świadczą o tym, iż po wojnie Rzymkowice stały się wsią o charakterze przemysłowo – rolniczym.

W Rzymkowicach, gdzie mieszka stosunkowo dużo ludzi rodzimej, do dnia dzisiejszego kultywuje się stare śląskie zwyczaje i obrzędy doroczne, jak również tradycje artystycznego rękodzielnictwa, tj. wspomnianą już wyżej sztukę wyrobu koronek siatkowych.

Rzymkowiczanie przywiązywali i nadal przywiązują dużą wagę do tradycyjnych zwyczajów i obrzędów obchodzonych z okazji różnych świąt, jubileuszy i rocznic. Szczególnie wyróżnia się tu: Boże Narodzenie, Święta Wielkanocne, Niedzielę Palmową, Boże Ciało i dożynki.

Na Boże Narodzenie (poprzedza je 4 – tygodniowy okres postu, tj. adwent) robi się w kościele i domach wieńce adwentowe z 4 świecami, stroi choinki z szopką betlejemską, następnie przygotowuje się Wigilię, zwaną tu Wiliją (święty wieczór). Do stołu zasiada się w momencie ukazania się pierwszej gwiazdki, spożywa się rybę, grochówkę, makówkę, białą kiełbasę, śledzie, kompot z suszonych owoców. Pod choinkę Dzieciątko zwyczajowo przynosi prezenty. O godzinie 24.00 wszyscy wychodzą na pasterkę. W okresie od Nowego Roku do święta Trzech Króli (6 stycznia – Objawienie Pańskie) odwiedza się krewnych i sąsiadów oraz składa się życzenia noworoczne.

Natomiast Święta Wielkanocne (bogaty w miejscowe tradycje jest okres Wielkiego Postu) zaczyna się od strojenia domów symbolami wielkanocnymi: jajkami, zajączkami, kurami, pisklętami, baziami. Wielki Tydzień wypełniają obrzędy: środa – palenie Judasza (skoczki), czwartek, piątek – stawianie krzyżyków na polach, oraz obmywanie się w wodzie (studni, źródle, strumyku, rzece – dawniej dzieci myły nogi rodzicom). W niedzielę Zmartwychwstania dzieci szukają zajęczego gniazda, gdzie są schowane na tę okazję prezenty. W drugim dniu świąt tradycja każe oblewać się wodą (zwłaszcza dziewczyny), za co polewający otrzymuje kroszonki.

Z Niedzielą Palmową łączy się zwyczaj przechowywania poświęconych palm, które mają chronić od nieszczęść. Z kolei główne uroczystości związane z Bożym Ciałem to procesja po ustrojonej części wsi. Rzymkowiczanie do dnia dzisiejszego stawiają na drodze najwspanialsze ołtarze i bramy. Istotnym wydarzeniem corocznym we wsi są dożynki (żniwok), których rangę podnosi wspaniały wieniec kłosowy lub ziarnkowy; barwny korowód przejeżdża przez wieś, później odbywa się festyn. W Rzymkowicach do dnia dzisiejszego kultywuje się również dawne zwyczaje rodzinne, jak np.: wesela, urodziny, Komunię Świętą, pogrzeby. Wesela odbywają się w poniedziałki, wtorki i soboty. W drodze do kościoła ustawia się bramy i składa okup, po wyjściu z kościoła młoda para udaje się do tego domu, w którym będzie mieszkać. Przyjmuje się w ten sposób nowego członka rodziny, potem odbywa się uroczystość na sali. Na 2 tygodnie przed weselem rozwożone są kołacze weselne, dzień przed weselem na wieczorze pożegnalnym (“Polterabend”) u nowożeńców tłucze się skorupy na szczęście, uczestnicy wesela po uroczystości muszą “postawić wódkę”, tj. “wysuszkę”. Co roku każdy członek rodziny uroczyście obchodzi dzień swoich urodzin, szczególnie ważne rocznice to:1., 18. i 50; zwana tutaj rocznicą Abrahama. Z kolei Komunia Święta obchodzona jest uroczyście w kościele i domu. Ubranym w piękne stroje komunijne dzieciom organizuje się przyjęcia i wręcza dużo prezentów. Nie zaproszeni sąsiedzi składają życzenia, wręczając kwiaty i kartkę, za co otrzymują wypieki komunijne. Za zmarłego odbywa się w kościele modlitwa przed pogrzebem (rzykanie), po którym zaprasza się jego uczestników na stypę. Ponadto mieszkańcy Rzymkowic obchodzą corocznie dzień św. Huberta (3 XI) – patrona myśliwych. Wieczorem tegoż dnia po zakończeniu łowów miejscowi myśliwi urządzają huczną ucztę.

W dniu 31 XII 1996 r. Rzymkowice, liczące 750 ha powierzchni gruntów, zamieszkiwało 648 osób, wśród których było 4 rolników posiadających gospodarstwa o powierzchni ponad 20 ha. Aktualnie Rzymkowice to typowa wieś rolnicza, która swój rozwój zawdzięcza przywiązaniu jej mieszkańców do rodzinnej ziemi oraz niezwykłej ich pracowitości. Rzymkowiczanie zawsze byli i są dumni ze swej wsi, która na tle innych sąsiednich wiosek wyróżnia się wyglądem i estetyką. Domy i obejścia są zadbane, pomalowane i upiększone kwiatami, dekoracjami świątecznymi; w ogródkach często spotyka się zwierzątka z drewna i gipsu symbolizujące pory roku. Cała wieś została zwodociągowana.

Wieś posiada również remizę Ochotniczej Straży Pożarnej oraz leśniczówkę. Obecnie duża część mieszkańców Rzymkowic należy do koła Mniejszości Niemieckiej i posiada podwójne obywatelstwo: polskie i niemieckie. Naukę języka niemieckiego w miejscowej szkole wprowadzono w 1990 r. Jest on ważnym elementem w kontaktach z zachodnimi sąsiadami.

Zmieniony ( 16.10.2008. )